W naszym markecie ciągle wprowadzenie są jakieś zmiany i nie chodzi tylko o ustawienie towarów na półkach. Panowie dyrektorzy, których mamy nie wiadomo dlaczego aż trzech co chwilę zmieniają koncepcję ustawienia regałów czy szerokości alejek. Wszystko spada na nas, zwykłych pracowników, którzy muszą pracować po dwanaście godzin i męczyć się ustawiając na nowo ciężkie regały paletowe. Ostatnio z całym działem męczyliśmy się przez kilka ładnych tygodni biorąc dodatkowe godziny w pracy i wprowadzając nowe idee ustawienia towarów i regałów w naszym sklepie. Wymęczyliśmy się nieźle po czym dowiedzieliśmy się, że niedługo nasz market zostanie rozbudowany o kilka nowych działów i znów przypadną nam w udziale regały paletowe do przestawiania. Szykuje się znowu niezła harówka i wygląda na to, że będziemy wracać do starego ustawienia regałów. Oczywiście panowie dyrektorzy zamiast wcześniej pomyśleć po prostu kazali poprzestawiać regały paletowe, bo mieli takie widzimisie. Ja sobie czasem tak myślę, że ci nasi dyrektorzy to nawet na dyrektorowaniu się nie znają, nie wspominając już o zwykłej pracy w supermarkecie. No ale czasy takie, że pracy nie można sobie ot tak zmienić i trzeba trwać w tym miejscu być może aż do emerytury.