Przyjaciółka opowiadała mi ostatnio, że nigdy nie zapomni depresji, która wystąpiła u niej, gdy zaszła drugi raz w ciążę. Już w ciąży z pierwszym dzieckiem miała kłopoty ze zdrowiem, które ciągnęły się jeszcze długo po urodzeniu dziecka. Kiedy dziecko wreszcie wyrosło z pieluch przyjaciółka cudownie zaplanowała swoje życie, mieli wyjechać za granice do pracy, bo pojawiła się okazja kupna fajnego domu. Druga ciąża zepsuła jej plany, znów musiała być pod kontrolą lekarzy, wiec wyjazd nie mógł się udać. Wpadła w czarną rozpacz, nie mogła spać ani jeść, straciła poczucie własnej wartości. Przez kilka tygodni w ogóle nie chciała wyjść z domu, nieraz nawet nie mogła się podnieść z łóżka, dzieckiem musiała się zająć babcia. Kiedy pojawiła się depresja forum jej znajomych nie zdawało sobie sprawy z jej stanu. Kiedy to wreszcie zauważono postanowiono pomóc jej za wszelką cenę. Nie było to łatwe zadanie, człowiek w depresji nie wykazuje chęci do współpracy, nic mu się nie chce, nie widzi sensu robienia czegokolwiek, bo to i tak nic nie pomoże. Zmuszono ją wreszcie do pójścia do lekarza i otrzymawszy łagodne leki powoli dochodziła do siebie. Kiedy wystąpiła ta depresja forum jej znajomych (w tym ja) wpadło na pomysł poszukania im taniego, wygodnego mieszkania, to powinno dodać jej nowych sił. I to był najlepszy pomysł. Dziś wspólnie śmiejemy się na wspomnienie tamtego okresu i współczujemy wszystkim, których dopada depresja.